Internet w Polsce wyprzedza Niemcy. Różnica w prędkości sięga 45%
Polska kojarzyła się przez lata z krajem nadrabiającym infrastrukturalne zaległości wobec Europy Zachodniej. W telekomunikacji sytuacja wygląda dziś inaczej. Analiza 91 mln testów wykonanych w latach 2020–2026 wskazuje, że w marcu 2026 roku prędkość pobierania w polskich sieciach stacjonarnych była o 45% wyższa niż w Niemczech, a podobna przewaga pojawiła się również w internecie mobilnym.

Najważniejsze informacje
- Porównanie oparto na 91 mln testów wykonanych w Polsce i Niemczech w latach 2020–2026.
- W marcu 2026 roku internet stacjonarny w Polsce był według analizowanych danych o 45% szybszy niż w Niemczech.
- W internecie mobilnym przewaga Polski wyniosła około 44%.
- Jednym z kluczowych czynników jest szybsze przechodzenie z infrastruktury miedzianej na światłowód.
- Warszawa osiągała w I kwartale 2026 roku ponad dwukrotnie wyższą średnią prędkość pobierania niż Berlin.
Polska i Niemcy — najważniejsze dane z porównania V-SPEED
| Wskaźnik | Polska | Niemcy / różnica |
|---|---|---|
| Liczba analizowanych testów 2020–2026 | ok. 69 mln | ok. 22 mln |
| Internet stacjonarny, marzec 2026 | wyższa prędkość pobierania | Polska szybsza o 45% |
| Internet mobilny | wyższa prędkość pobierania | Polska szybsza o ok. 44% |
| Warszawa, Q1 2026 | 261 Mb/s | Berlin: 126 Mb/s |
| Warszawa, Q1 2020 | 63 Mb/s | Berlin: 47 Mb/s |
Skąd wzięło się 45% przewagi Polski?
91 milionów testów pokazuje zmianę, która następowała przez kilka lat
Informacja o 45-procentowej różnicy pochodzi z analizy danych zebranych w aplikacjach V-SPEED, między innymi SpeedGeo i Speed Test Light. Zestawienie obejmuje lata 2020–2026 i łącznie 91 mln pomiarów: około 69 mln z Polski oraz 22 mln z Niemiec. W przypadku internetu stacjonarnego porównywano testy wykonywane przez Wi-Fi, aby zachować spójność źródła danych. Wynik nie oznacza więc, że każde polskie łącze jest dokładnie o 45% szybsze od każdego niemieckiego. Pokazuje natomiast wyraźną różnicę widoczną w dużej próbie rzeczywistych pomiarów użytkowników.
Jeszcze w latach 2020–2021 oba kraje znajdowały się na zbliżonym poziomie, a niewielką przewagę miały Niemcy. Od 2022 roku tempo wzrostu wyników w Polsce zaczęło jednak wyraźnie przyspieszać. Według analizy w marcu 2026 roku różnica w prędkości pobierania internetu szerokopasmowego sięgnęła 45% na korzyść Polski. To rezultat procesu trwającego kilka lat, a nie nagłego skoku w jednym kwartale.

Światłowód pomógł Polsce przeskoczyć etap miedzianych łączy
FTTH daje znacznie większy potencjał dalszego zwiększania przepustowości
Jedną z najważniejszych różnic pomiędzy rynkami jest sposób modernizacji infrastruktury. Niemcy przez długi czas rozwijały istniejącą sieć miedzianą i technologie DSL oraz VDSL. Pozwalało to zwiększać prędkość bez natychmiastowej wymiany całej infrastruktury, ale z czasem możliwości takiego rozwiązania stają się ograniczone. Polska w wielu miejscach mogła szybciej przechodzić bezpośrednio do FTTH, czyli światłowodu doprowadzonego do domu lub mieszkania, równolegle modernizując sieci kablowe.
Znaczenie miały również inwestycje publiczne oraz programy wspierające budowę infrastruktury w miejscach, gdzie samodzielna inwestycja operatora byłaby mniej opłacalna. Ułatwienia dotyczące wykorzystania istniejących słupów, kanałów technologicznych i innej infrastruktury pozwalały ograniczać koszty oraz przyspieszać budowę nowych odcinków sieci. UKE zwraca uwagę, że dostępność usług o wysokich przepływnościach jest silnie związana z udziałem światłowodu względem sieci miedzianych.
Niemcy również intensywnie rozwijają FTTH i FTTB. Proces wymiany ogromnej istniejącej infrastruktury jest jednak czasochłonny. Niemiecki rząd wskazywał, że w czerwcu 2025 roku dostęp do łączy o przepustowości 1 Gb/s miało 42,9% gospodarstw domowych. Rozbudowa sieci światłowodowej została tam uznana za ważny element cyfryzacji kraju, dlatego obecna przewaga Polski nie musi pozostać na tym samym poziomie w kolejnych latach.
- FTTH eliminuje ograniczenia charakterystyczne dla ostatniego odcinka wykonanego z miedzi.
- Wykorzystanie istniejącej infrastruktury może obniżać koszt doprowadzenia światłowodu.
- Modernizacja dużej, działającej sieci DSL jest trudniejsza niż budowanie nowych odcinków od razu w nowszej technologii.
Warszawa kontra Berlin. W stolicach różnica jest jeszcze większa
Średnie wyniki pokazują skalę zmian w największych miastach
Porównanie stolic szczególnie dobrze pokazuje tempo zmian. Według danych V-SPEED w pierwszym kwartale 2020 roku średnia prędkość pobierania wynosiła około 47 Mb/s w Berlinie oraz 63 Mb/s w Warszawie. Sześć lat później Berlin osiągał 126 Mb/s, natomiast Warszawa 261 Mb/s. Oznacza to, że w I kwartale 2026 roku wynik Warszawy był ponad dwukrotnie wyższy.
Przewaga nie ograniczała się wyłącznie do stolicy. W I kwartale 2026 roku średnie wyniki wskazane w analizie wynosiły około 202 Mb/s w Krakowie, 213 Mb/s w Łodzi, 222 Mb/s we Wrocławiu, 231 Mb/s w Katowicach i 227 Mb/s w Poznaniu. Dla porównania podawane wyniki niemieckich miast wynosiły 151 Mb/s dla Monachium, 118 Mb/s dla Düsseldorfu, 116 Mb/s dla Hamburga oraz 128 Mb/s dla Frankfurtu nad Menem.
Takie zestawienie należy jednak interpretować jako obraz rynku, a nie gwarancję prędkości pod konkretnym adresem. Dwa mieszkania znajdujące się nawet na tej samej ulicy mogą korzystać z różnych technologii i operatorów. Na rezultat testu wpływają także wybrany pakiet, router, standard Wi-Fi, urządzenie użytkownika oraz obciążenie lokalnej sieci.
Polska prowadzi również w internecie mobilnym
Pasmo 3,6 GHz mocno zmieniło wyniki polskich sieci 5G
Jeszcze kilka lat temu sytuacja w sieciach komórkowych wyglądała mniej korzystnie dla Polski. Niemcy wcześniej udostępniły operatorom częstotliwości przeznaczone dla 5G, w tym pasmo 3,6 GHz. W Polsce początkowe wdrożenia 5G korzystały między innymi z DSS, podczas gdy operatorzy jednocześnie zwiększali pojemność LTE. W latach 2022–2023 Niemcy utrzymywały według danych V-SPEED przewagę prędkości internetu mobilnego na poziomie około 15–25%.
Punkt zwrotny nastąpił po rozstrzygnięciu polskiej aukcji pasma 3,6 GHz. Operatorzy zaczęli wykorzystywać nowe zasoby częstotliwości od początku 2024 roku i już w pierwszym kwartale tego roku średni wynik Polski przekroczył wynik Niemiec. W analizie obejmującej okres do 2026 roku przewaga polskiego internetu mobilnego została oszacowana na około 44%. Pokazuje to, jak duży wpływ na rzeczywistą przepustowość sieci może mieć dostęp do szerokiego pasma oraz odpowiednio przygotowana infrastruktura radiowa i szkieletowa.
- Nowe częstotliwości 3,6 GHz zwiększyły możliwości polskich sieci 5G.
- Wcześniejsze inwestycje w pojemność LTE przygotowały sieci na dalszy wzrost ruchu.
- Prędkość 5G zależy od lokalizacji, dostępnego pasma, obciążenia stacji i możliwości telefonu.
Jak sprawdzić, czy twoje łącze rzeczywiście wykorzystuje swoje możliwości?
Ranking kraju nie mówi wszystkiego o internecie w konkretnym domu
Nawet w kraju z wysokimi średnimi wynikami można mieć wolne połączenie. Jeśli chcesz ocenić własne łącze, najlepiej wykonać kilka pomiarów o różnych porach dnia. W przypadku internetu domowego najbardziej miarodajny będzie test na komputerze podłączonym przewodem Ethernet bezpośrednio do routera. Jeżeli wynik po kablu jest prawidłowy, a przez Wi-Fi znacznie niższy, problem może leżeć w sieci bezprzewodowej, ustawieniu routera, zakłóceniach albo możliwościach urządzenia.
Warto sprawdzić osobno download, upload i ping. Wysoka prędkość pobierania nie gwarantuje niskich opóźnień, które mają duże znaczenie w grach online, rozmowach wideo i usługach działających w czasie rzeczywistym. Jeden test również nie powinien przesądzać o jakości łącza. Serwer pomiarowy, aktualne obciążenie sieci i ruch generowany przez inne urządzenia w domu mogą chwilowo zmienić rezultat.
- Wykonaj kilka testów rano, po południu i wieczorem.
- Porównaj Wi-Fi z połączeniem Ethernet.
- Na czas pomiaru zatrzymaj pobieranie plików, streaming i aktualizacje.
- Sprawdź download, upload oraz ping zamiast patrzeć wyłącznie na jedną wartość.
Dane z lat 2020–2026 pokazują wyraźną zmianę pozycji Polski względem Niemiec. W marcu 2026 roku różnica w prędkości internetu stacjonarnego sięgała 45%, a w przypadku sieci mobilnych około 44%. Za polskim wynikiem stoją między innymi inwestycje w światłowód, modernizacja sieci kablowych i LTE oraz uruchomienie 5G w paśmie 3,6 GHz. Nie oznacza to jednak, że każde łącze w Polsce jest szybsze od niemieckiego. Są to wyniki zagregowanych pomiarów, a doświadczenie konkretnego użytkownika nadal zależy od operatora, technologii, lokalizacji, taryfy i domowej sieci. Niemcy przyspieszają jednocześnie inwestycje w światłowód, dlatego za kilka lat różnica może wyglądać zupełnie inaczej.
FAQ
Czy internet w Polsce naprawdę jest o 45% szybszy niż w Niemczech?
Według analizy V-SPEED obejmującej 91 mln testów, w marcu 2026 roku prędkość pobierania w polskim internecie stacjonarnym była o 45% wyższa niż w Niemczech. Jest to wynik zagregowanych pomiarów, a nie porównanie każdego dostępnego łącza.
Dlaczego internet w Polsce przyspieszył tak mocno?
Duże znaczenie miały inwestycje w FTTH, modernizacja sieci kablowych, wsparcie rozbudowy infrastruktury oraz przechodzenie użytkowników na szybsze pakiety. W sieciach mobilnych ważnym impulsem było uruchomienie 5G wykorzystującego pasmo 3,6 GHz.
Czy Warszawa ma szybszy internet niż Berlin?
W danych V-SPEED dla I kwartału 2026 roku średnia prędkość pobierania wynosiła 261 Mb/s w Warszawie i 126 Mb/s w Berlinie. Wynik Warszawy był więc ponad dwukrotnie wyższy.
Czy internet mobilny w Polsce również wyprzedza Niemcy?
Tak. W tej samej analizie przewagę prędkości pobierania w polskich sieciach mobilnych oszacowano na około 44%. Dużą rolę w zmianie wyników odegrało wdrożenie 5G w paśmie 3,6 GHz.
Jak prawidłowo sprawdzić prędkość własnego internetu?
Najlepiej wykonać kilka pomiarów o różnych porach. Przy internecie domowym warto porównać wynik Wi-Fi z testem wykonanym po kablu Ethernet. Podczas pomiaru należy ograniczyć ruch generowany przez inne urządzenia i zwrócić uwagę nie tylko na download, ale również upload i ping.